Tagi
armada chorągiew CWM CWM ZHP w Gdyni drużyna drużyny festiwal Gdynia harcerze instruktorzy jacht jachty Jamboree kadry KHDWiŻ konferencja kurs kursy morze mundury muzyka narada patenty pilot polesie prawo projekt PZŻ regaty rejs rejsy rozporządzenie s/y ZAWISZA CZARNY s/y ZJAWA skauci specjalności sport spotkanie stopnie szantowiązałka szanty szkolenie Teliga warsztaty wodniacy wyprawa zhp zlot łódź żeglarstwo

Integracja systemu stopni żeglarskich i harcerskich

Nadesłany przez witek 15.06.2003, 17:00:00 (3893 odsłon) Więcej wpisów tego autora

Zdobywanie przez członków drużyn wodnych różnorodnych uprawnień o charakterze "państwowym", najczęściej uprawnień żeglarskich jest naturalną tendencją i koniecznością w każdej drużynie wodnej. Koniecznością - ponieważ tylko dobrze wyszkolone i doświadczone osoby, a co za tym idzie posiadające jak najwyższe uprawnienia żeglarskie, mogą zapewnić drużynie bezpieczeństwo oraz profesjonalizm zajęć na wodzie.



Dlaczego w ogóle to robić?

Warto jednak pomyśleć przez chwilę nad tym, w jaki sposób zdobywanie stopni, choćby żeglarskich, bo o nich będzie tu mowa, zbliżyć do pracy harcerskiej. Generalnie pomysł, aby zintegrować stopnie żeglarskie z rozwojem harcerskim jest jeden - wpleść zdobywanie stopni żeglarskich w system stopni harcerskich. W różnych regionach, w różnych drużynach sprawę to rozwiązuje się na różne sposoby. Chciałbym opisać swoją opinię na ten temat, następnie zaś pokazać jak takie pomysły realizuje się w środowiskach harcerskich w praktyce. Pierwszym "państwowym" stopniem żeglarskim jest żeglarz jachtowy. W tej chwili stopień ten daje bardzo rozległe uprawnienia - posiadając go można prowadzić każdy jacht na wodach śródlądowych. Następny stopień - sternik jachtowy - jest już w zasadzie stopniem morskim. Niezależnie od tego, że egzamin na niego zwykle zdajemy na wodach śródlądowych, to jednak, aby do niego przystąpić wymagania jest praktyka morska. Uprawnienia, które daje ten stopień przydatne dopiero przy pływalniach morskich. Dlatego właśnie, moim zdaniem, dyskusja o integracji stopni harcerskich z żeglarskimi powinna się ograniczać do stopnia żeglarza jachtowego. Dlaczego? Otóż pływania morskie, w znacznej części naszego kraju, nie są podstawową formą aktywności drużyny wodnej. Podstawową formą pływań - ze względu na dostępność, cenę, posiadany sprzęt są wody śródlądowe. Dlatego trudno spodziewać się, aby sens miało wpisanie do karty na stopień dajmy na to Harcerza Orlego konieczności zdobycia sternika jachtowego. Stopień ten nie jest potrzebny w codziennych działaniach drużyny - i trudno sobie wyobrazić sytuację, żebyśmy "przymuszali" w ten sposób do zdobywania kolejnego stopnia osobę, której morze nie ciągnie. Nieco inaczej sytuacja może rzecz jasna wyglądać w rejonach gdzie łatwy dostęp jest właśnie do morza, a nie do pływań śródlądowych. Wtedy cała sytuacja wygląda rzecz jasna zupełnie inaczej. Kolejnym problemem jest to, że stopień żeglarza jachtowego jest stopniem na tyle trudnym i wymagającym opanowania na tyle dużej ilości materiału, że nie ma sensu, aby powszechnym było jego zdobywanie przez np. uczniów szkół podstawowych [przyp. red. ponad to żeglarza zdobywa się od min. 12 roku życia]. Dlatego właśnie warto wprowadzić dodatkowy, wewnętrzny stopień żeglarski, który byłby forma weryfikacji wiedzy żeglarskiej na podstawowym poziomie.

 

Jakie są zalety wprowadzania takich rozwiązań?

  • możliwość powiązania pracy żeglarskiej z pracą harcerską
  • powiązanie rzeczywistego awansu w drużynie ze stopniami harcerskimi i żeglarskimi; często w drużynach wodnych o pozycji w drużynie świadczy bardziej stopień żeglarski jako wyznacznik mistrzostwa w specjalizacji, stopnie harcerskie przestają być wskaźnikiem pozycji w drużynie, co nie jest pożądane
  • motywacja do zdobywania stopni harcerskich dla tych którym cenniejsze wydają się stopnie żeglarskie, ale czasami także do zdobywania stopni żeglarskich
  • pierwszy stopień - czyli stopień wewnętrzny drużyny jako czynnik motywujący do ciągłego rozwoju umiejętności żeglarskich
Jak to zrobić?

System powiązania stopni żeglarskich z harcerskimi mógłby wyglądać więc tak: Najniższy stopień tutaj [przyp. red. w Warszawie] nazywany JUNGA, funkcjonujący też jako WIOŚLARZ byłby warunkiem zdobycia stopnia MŁODZIKA [przyp. red. pierwszy stopień harcerski]. Stopień ten jest projektowany dla harcerzy w wieku 11 - 14 lat. Jeśli specyficzne zwyczaje i okoliczności w drużynie nie pozwalają na bezpośrednie użycie takiego systemu - ten pierwszy stopień, można uprościć - lub ewentualnie przesunąć jego zdobywanie do stopnia WYWIADOWCY [przyp. red. drugi stopień harcerski]. Stopień ŻEGLARZA jachtowego - w zależności od praktyki pracy drużyny, wieku jej członków można przypisać do stopnia ODKRYWCY [przyp. red. pierwszy stopień starszoharcerski] lub (chyba najlepiej) do ĆWIKA [przyp. red. drugi stopień starszoharcerski]. Warto pamiętać, że takie właśnie ustalenia trzeba dostosowywać indywidualnie do naszej drużyny, do wieku jej członków, szybkości zdobywania w drużynie stopni harcerskich - czyli długości prób na poszczególne, kolejne stopnie i odstępy czasowe między ich zdobywaniem). Aby system zadziałał sprawnie musimy:

  • pamiętać, żeby wpisywanie wymagań "żeglarskich" do prób na stopnie harcerskie było na poziomie "pierwszego stopnia" żeglarskiego [przyp. red. jungi-wioślarza] i żeglarza jachtowego obligatoryjne
  • dostosować system do potrzeb i warunków naszego środowiska (posiadany sprzęt, dostępny akwen i kwalifikacje kadry itd.)
Jak to robią inni?

W naszej Ładowni znajdziesz przykładowe wymagania na poszczególne stopnie. Wymagania na pierwszy stopień - na przykładzie używanej choćby w mojej drużynie JUNGI, czy używanego na Śląsku WIOŚLARZA. Ciekawym także pomysłem jest zdobywanie stopnia ŻEGLARZA - czy raczej zaliczanie kursu na stopień żeglarza za pomocą systemu sprawności. Zachęcam przyjrzeniu się takiemu rozwiązaniu używanemu na Śląsku.

 

phm. Wiktor Jędrzejewski

Hufiec ZHP Warszawa Centrum

Ocena: 0.00 (Głosów: 0) | Oceń ten tekst |
Tagi: żeglarstwo   stopnie   Warszawa   hufiec   harcerstwo   wioślarz   wywiadowca   młodzik   ćwik   odkrywca  
Komentarze są własnością ich autorów. Twórcy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich treść.

Autor Wątek
tomala
Wysłano: 30.08.2003, 12:29  Uaktualniono: 30.08.2003, 12:29
Szara myszka
Dołączył: 17.08.2003
Skąd:
Liczba wpisów: 10
 Re: Integracja systemu stopni żeglarskich i harcerskich
Uważam to za bardzo dobry pomysł. Druhu! Prawda jednak jest, ze musimy w pierwszej kolejności wdrożyć takie pomysły w działalność, a to z reguły jest najtrudniejsze. Poprzez zmiany wprowadzane przez RN i GK wielu instruktorów strasznie się miesza we wszelakich systemach. Priorytetem jest /wg mnie/ wybranie jednego systemu i metody i całkowite wdrożenie go przez wszystkie drużyny wodne w kraju...

Autor Wątek
wroobel
Wysłano: 31.08.2003, 17:59  Uaktualniono: 31.08.2003, 17:59
Webmaster
Dołączył: 12.02.2003
Skąd: Łódź
Liczba wpisów: 239
 Re: Integracja systemu stopni żeglarskich i harcerskich
Muszę trochę Wiktora usprawiedliwić - ten artykuł powstał 3 lata temu no może 2, nie mniej długo przed dyskusją o zmianach w systemie stopni harcerskich

...a co do drugiej części Twoje wypowiedzi - to właśnie po to powstaje ten serwis, żebyśmy mogli się najpierw podzielić naszymi doświadczeniami, a potem w oparciu o tę zbiorową mądrość - tworzyć nowe standardy.
Proszę Cię żebyś opisał jak radzi sobie Twoje środowisko?


Autor Wątek
witek
Wysłano: 09.09.2003, 23:42  Uaktualniono: 09.09.2003, 23:42
Szara myszka
Dołączył: 12.02.2003
Skąd: Warszawa
Liczba wpisów: 19
 Re: Integracja systemu stopni żeglarskich i harcerskich
Masz racje. Pewnie dobrze byłoby stworzyć jednolity system. Ale tkwi w tym stwierdzeniu kilka pułapek. Aby wdrożenie takiego sytemu miało jakikolwiek sens musi za takim wdrożeniem iść szansa na jego powszechne wykorzystywanie. Zaś taka szansa moim zdaniem w tej chwili nie istnieje. Dlatego w tej chwili warto się wymieniać pomysłami, warto o nich dyskutować. Bo tylko z takiej dyskusji i z takiej wymiany poglądów możne powstać przyzwolenie na proponowane przez Ciebie centralne regulacje.

Zas zmiana stopni harcerskich jaka wlasnie sie odbywa ma z tym wszystkim tak naprawde mizerny zwiazek.

Autor Wątek
Jędruś
Wysłano: 10.09.2003, 9:43  Uaktualniono: 10.09.2003, 9:43
Szara myszka
Dołączył: 09.09.2003
Skąd:
Liczba wpisów: 13
 Re: Integracja systemu stopni żeglarskich i harcerskich
Zgoda, Witek. Wodniactwo jest słabe i ma inne problemy. Ale to propozycja dla całego ZHP, który mógłby z tego mieć dodatkową kasę wyszarpniętą monopolistom. I cały ZHP musiałby lobbować w tej sprawie. Wystarczy zmienić nieco rozporządzenie RM z 12.09.1997. Tak by zniknął stamtąd PZŻ. Za to należałoby zdefiniować kryteria przyznawania danej organizacji prawa wydawania dokumentów. Wtedy patenty byłyby rzeczywiście państwowe. PZMot nie wydaje praw jazdy, PZKol nie wydaje kart rowerowych. Skoro patenty żeglarskie może wydawać jedna organizacja to czemu nie inna? Co na to Urząd Antymonopolowy? Polska Konfederacja Sportu już kazała PZŻ obniżyć ceny patentów. Wyraźnie przydałaby się im konkurencja na tym rynku.

Autor Wątek
witek
Wysłano: 10.09.2003, 15:41  Uaktualniono: 10.09.2003, 15:41
Szara myszka
Dołączył: 12.02.2003
Skąd: Warszawa
Liczba wpisów: 19
 Re: Integracja systemu stopni żeglarskich i harcerskich
Problem polega na tym ze uprawnienia sportowe wydaja w polskie Polskie Związki Sportowe. Tak jest praktyka. PZMot nie wydaje praw jazdy bo prawo jazdy nie jest uprawnieniem sportowych. Nie wiem czy PZMot jest Polskim Związkiem Sportowym (a co to jest reguluje Ustawa o kulturze fizycznej) - ale mógłby jakieś uprawnienia sportowe wydawać gdyby byl. Tak jak związek alpinistyczny wydaje odpowiednie uprawnienia, jak MZMWiNW - sportowe patenty motorowodne, etc, etc. Nie moze byc zas wiecej niz jeden zwiazek sportowy w danej branzy (to tez o ile mnie pamiec nie myli reguluje wspomniana ustawa o kf). Tak wiec - taka zmiana to nie tylko korekta wspomnianego przez Ciebie rozporzadzenia z 1997 roku, ale tez zmiana powazniejsza - bo uderzajaca w sposob myslenia urzednikow i duzo szersza perspektywe prawna zmiana myslenia o monopolu zwiazkow sportowych w ogole.

I kolejna sprawa. Nie mam zamiary twierdzic ze stawki PZZ za podstawowe patenty zeglarskie sa niskie. Uciekalbym jednak przed dosc odwaznym stwiedzeniem, ze ZHP moglby to robic DUZO taniej. Moze troche taniej. Ale czy to troche jest warte takiej operacji.

Swoja droga - weszlismy chyba w dosc luzne dywagacje na temat patentow zeglarskich. Majace sie dosc luzno do stricte metodycznego tematu 'glownego'

)

Autor Wątek
Jędruś
Wysłano: 11.09.2003, 7:34  Uaktualniono: 11.09.2003, 7:34
Szara myszka
Dołączył: 09.09.2003
Skąd:
Liczba wpisów: 13
 Re: Integracja systemu stopni żeglarskich i harcerskich
Rzeczywiście odbiegamy od temetu ale pamysł dość dawno już mi zaświtał więc chciałem się nim podzielić. A że jest to zupełnie inne podejście niż dotychczas to nie szkodzi.

Ustawa definiuje również co to jest sport a także wprowadza pojęcie rekreacji ruchowej. I tak na dobrą sprawę to większość tych co zdobywają patenty sportu, w rozumieniu ustawy nie uprawia. Chyba, że od czasu do czasu ktoś startuje w regatach pod patronatem PZŻ (które i tak nazywają się "turystyczne"). Przecież chodzi tu tylko o żeglarskie "prawo jazdy", pozwolenie na bezpieczne prowadzenie jachtu wraz z załogą. Dla sportowców ma PZŻ klasy sportowe i nawet nie muszą oni mieć zwykłych patentów. Wymóg by był w danej dyscyplinie jeden związek krajowy pochodzi od związków międzynarodowych (bo nie chcieli rozmawiać z poszczególnymi klubami) i powstał jak tylko zaczęły się tworzyć. Przecież PZŻ powstał właśnie po to by polscy żeglarze mogli pojechać na olimpiadę w 1924 r. We wszystkich innych aspektach monopol nie jest do niczego potrzebny.

Jeśli nawet ZHP nie mógłby taniej wydawać patentów to przynajmniej harcerze zostawiali by pieniądze w macieżystej organizacji a nie gdzie indziej. Ale myślę, że mógłby bo np. zeszycik o nazwie "książeczka żeglarska" kosztuje tyle co w księgarni nieźle wydana dobra książka. A te stempelki co tam są to tak go chyba nie podrażają? A patenty które kosztują tyle co dużo lepiej wykonane prawa jazdy nie mówiąc o dowodach osobistych? A przecież i na nich ktoś nieźle zarabia. Myślę, że ZHP mógłby to robić nie tylko taniej ale też dużo lepiej.

Autor Wątek
Jędruś
Wysłano: 09.09.2003, 12:45  Uaktualniono: 09.09.2003, 12:45
Szara myszka
Dołączył: 09.09.2003
Skąd:
Liczba wpisów: 13
 Re: Integracja systemu stopni żeglarskich i harcerskich
Stopnie żeglarskie są stopniami PZŻ (związkowymi) i tylko są uznawane przez państwo za obowiązujące powszechnie (choć nie wszystkie). A gdyby tak ZHP, instytucja nie mniej znana i zasłużona niż PZŻ opracował własne stopnie żeglarskie i doprowadził do równoległego uznania ich przez państwo (tak bywa w wielu krajach, np. Kanada). Miałby z tego kasę (tak jak teraz harcerze płacą PZŻ mogli by płacić swoim), patenty byłyby tańsze (konkurencja). Ciekawy pomysł.

Autor Wątek
witek
Wysłano: 09.09.2003, 22:14  Uaktualniono: 09.09.2003, 22:14
Szara myszka
Dołączył: 12.02.2003
Skąd: Warszawa
Liczba wpisów: 19
 Re: Integracja systemu stopni żeglarskich i harcerskich
Koncepcja ciekawa, ale:

1. Nie wydaje mi się żeby słabe - niestety - ale obawiam sie ze to fakt względnie obiektywny - wodniactwo w ZHP było w stanie nie tylko opracować, ale i realizować na przyzwoitym poziomie szkolenie i egzaminy na takie stopnie.

2. Jest to raczej prawnie nieosiągalne. Wymagalo by to powaznych zmian w prawie i nie wydaje mi sie aby slabe jako ruch wodniactwo moglo za taka zmiana skutecznie lobbowac

3. Slabe - jak juz pisalem w punktach 2 i 3 - wodniactwo ma kikla powazniejszych problemow ktore powinno rozwiazywac - zas branie na siebie kolejnego problemu nie przyblizy nas do rozwiazana poprzdnich.

Dosc chaotycznie, ale to tylko takie na szybko uchwycone mysli.